Ryba złapała przynętę.
Jakbym tak chciała o wszystkim, co ciekawe napisać, to na pewno nikomu nie chciałoby się tego czytać. Wybrałam sobie parę tytułów, które mnie zachęciły do czytania. W jakiś sposób zaintrygowały do zapoznania się ze zdaniem autora na określony temat. Przeważnie jest bowiem tak, że wiemy czego może dotyczyć artykuł, ze względu na dział, w którym został umieszczony, ze względu na autora, jeżeli jest już nam znany. Tytuł wiele nam mówi natomiast o interpretacji zagadnienia. Mamy zostać zachęceni do przeczytania, konfrontacji naszych stanowisk. Oczywiście jeżeli chodzi o informacje, to subiektywna ocena zjawiska nie powinna i nie może występować, ale dane wydarzenie może być oczywiście wstępem do szerszego artykułu publicystycznego.
No dobrze, więc przejdźmy do tytułów. (Z góry uprzedzam, że są to tylko luźne uwagi na temat samych tytułów, a nie całych artykułów, autorów itp.).
„Bridget Jones: Recykling” ” czyli, coś, co już było, ale grunt, że się dobrze sprzedało. Autor wyraźnie daje tym tytułem do zrozumienia, że jego recenzja nie będzie pozytywną oceną filmu. Otrzymujemy sygnał, że mamy do czynienia z artykułem na temat określonego dzieła i z określoną linią interpretacyjną. Jeżeli jesteśmy fanami Bridget Jones ” zechcemy się dowiedzieć co takiego autor ma na myśli, dlaczego film mu się nie podobał. Jeżeli jesteśmy zagorzałymi krytykami ” chętnie porównamy opinie i spostrzeżenia. Tytuł jest ciekawy, kojarzy się dowcipnie z „Matrix ” reaktywacja”, przynajmniej mi.
(źródło ” „GW” 12.11.2004, Jacek Szczerba).
„Rosja na zachętę” ” o wystawie w warszawskiej „Zachęcie” pt. „Warszawa-Moskwa, Moskwa-Warszawa 1900-2000″.
Zgrabne wykorzystanie kilku znaczeń słowa ” zachęta. Z jednej strony informacja o miejscu, gdzie można zobaczyć wystawę, z drugiej – zaproszenie do jej obejrzenia. Jednocześnie jest to też odniesienie do samej idei wystawy. Jest to pewnego rodzaju podróż przez historię sztuki odnoszącej się niejako do stosunków polsko-rosyjskich. Rosja wciąż raczej u nas w kraju wywołuje negatywne skojarzenia, więc tytuł ów też pod tym względem przekonuje nas, że warto zobaczyć, co rosyjscy artyści mają nam do powiedzenia.
(źródło ” „GW” 19.11.2004, Dorota Jarecka).
„Jak zarabia Jasna Góra” ” kontrowersyjny tytuł do kontrowersyjnej sprawy.
Sprawy już nagłośnionej, więc temat nie jest obcy. Interesować nas mogą szczegóły i taki nagłówek już nas przekonuje, że warto się z nimi zapoznać. Połączenie słów ” „zarabiać” i „Jasna Góra”, budzi naturalnie wątpliwości. Dlatego zapewne będziemy śledzić wszelkie informacje z tym związane. Przy tego typu tematach trzeba uważać, żeby tytułem nie zasugerować czegoś, co jest nieprawdą. Tutaj taka granica nie została przekroczona, gdyż informacje zawarte w artykule rzeczywiście przedstawiają ścieżki, dzięki którym klasztor zdobywa fundusze, korzystając ze wsparcia bogatych biznesmenów. Jednym z nich jest Jan Kulczyk.
(źródło ” „GW” 12.11.2004, Marek Mamoń).
„Żywe trupy na zakupy” ” wielkie centra handlowe ” zmora czy błogosławieństwo”
Obszerny artykuł poświęcony zjawisku, jakim niewątpliwie są w XXI wieku handlowe molochy. Temat interesujący i na czasie, dotyczy w zasadzie każdego, bo mało jest osób, które w ogóle nie robią zakupów w takich miejscach. A tytuł oczywiście daje nam do zrozumienia, że to nie jest tak do końca takie wspaniałe. Skojarzenia chyba jasne ” konsument, czyli trup jak ze słynnego horroru, podążający za ludźmi niczym automat. I klienci w takich miejscach podążają od sklepu, do sklepu, od wystawy, do wystawy niczym zahipnotyzowani. Na pewno artykuł nie pozostał niezauważony, pomijając zresztą sam tytuł, sam w sobie równie interesujący.
(źródło ” „GW” 15.10.2004, Wojciech Orliński).
„Kobieta kontra płód” ” o aborcji, o prawach dziecka i kobiety.
Znów kontrowersyjny temat i wciąż na czasie. Artykuł jest polemiką więc przedstawia określone stanowisko autorki, poparte określonymi argumentami, wobec stanowisk odmiennych. Sam tytuł sygnalizuje spór i to wcale niełatwy. Rzeczywiście jeżeli chodzi o kwestie dopuszczalności przerywania ciąży mamy zawsze na jednej szali kobietę, a na drugiej dziecko. Specjaliści różnej maści spierają się o to, kiedy zaczyna się człowiek, czy matka ma w ogóle prawo decydować o czyimś życiu (łącznie ze swoim) itp. Wobec tego taki tytuł zachęci nas do zapoznania się i konfrontacji z kolejną opinią.
(źródło ” „GW” 15.10.2004, Kinga Dunin).
„Fura, komóra i socjalne” ” czyli z kolei jak zarabiają studenci.
Wykorzystanie znanego powiedzonka ” „fura, skóra i komóra”, co bynajmniej nie odnosi się do kwiatu polskiej inteligencji, jaką rzekomo mają być studenci. Biedni, niedożywieni, przepracowani nauką. Tymczasem okazuje się, że i tutaj jest już miejsce na oszustwa i wyciąganie państwowych pieniędzy. Faszywe dokumenty i stypendium socjalne gotowe, po które z uśmiechem podjeżdża student swoim samochodem. Tytuł już sygnalizuje, że coś na uczelniach się dzieje niedobrego i pytanie teraz co dokładnie i co z tym zrobić” Czytamy więc dalej.
(źródło ” „GW” 19.11.2004, Magdalena Kura, Paweł P. Reszka.)
Można by tak sporo jeszcze wypisywać, mam tu zresztą jeszcze kilka na liście. Niech jednak ode mnie to wystarczy. Może wy coś ciekawego znajdziecie i zechcecie nam przedstawić” W każdym razie zachęcam.
Widać wyraźnie jak tytuł jest ważny i jak wiele może na wstępie artykułu zdziałać. Warto wobec tego pamiętać o tym, żeby zawsze był na swój sposób atrakcyjny, żeby zachęcał do przeczytania równie atrakcyjnego artykułu naszego autorstwa.
loading...
Odwiedziłeś stronę szukając?
- przynętę
- zlapala sie rybka na przynete